środa, 5 listopada 2014

Serbia, Macedonia, Albania 2014. Część 1. Warszawa - Budapeszt - Belgrad.

Witam po długiej przerwie. Poniżej relacja z wyjazdu wakacyjnego, który miał miejsce na przełomie Lipca i Sierpnia br. Życzę miłej lektury.

Tegoroczne wakacje, podobnie jak poprzednie postanowiłem spędzić na Bałkanach. Początkowo planowałem wyjazd do Serbii, Czarnogóry i Albanii. Ze względu na czasowe zawieszenie dziennego pociągu Belgrad – Bar, postanowiłem zmienić plany i zamiast Czarnogóry odwiedzić Macedonię. Odbyłem również krótką, kilkugodzinną wyprawę do miejscowości Pogradec w Albanii. 

Warszawa – Budapeszt – Belgrad
  
Tak samo jak w ubiegłym roku, podróż moja rozpoczęła się na Dworcu Centralnym w Warszawie, skąd wyruszyłem nocnym pociągiem do Budapesztu. Tym razem również skorzystałem z oferty Spar Night, płacąc 39 Euro za miejsce leżące (dokładnie 162 zł). Po wejściu do pociągu okazało się, że w „moim” przedziale jest komplet pasażerów (a raczej głównie pasażerek), podczas, gdy w innych przedziałach było niewiele osób, lub były one puste. Konduktor na szczęście zauważył całą sytuację i porozdzielał nas po całym wagonie udostępniając nam inne przedziały. Do samego Budapesztu jechałem więc sam.

Rozkład jazdy TLK14011 "Chopin" / EN 407/477 "Metropol".

Wagon z miejscami do leżenia "Bc10mnouz" spółki PKP Intercity. Podróż z Warszawy do Budapesztu w komfortowych warunkach :)
Korytarz wagonu z miejscami do leżenia "Bc10mnouz" spółki PKP Intercity.
Budapeszt wita Górną Kopalnią Kamienia.
EN 477 "Metropol". W składzie pociągu znajdują się również wagony z Pragi i Berlina.
Po około 12 godzinach jazdy dotarłem w końcu na dworzec Keleti w Budapeszcie.

Koszt biletu Budapeszt – Belgrad to 15 Euro (oferta Belgrad Special). Pociąg EC „Avala” relacji Praga - Belgrad przybył planowo na dworzec Keleti. Bilet na przejazd był bez wskazanego miejsca, musiałem więc poszukać przedziału, w którym nie było rezerwacji. Na szczęście pociąg nie miał zbyt wielkiego obłożenia i do samego Belgradu siedziałem przy oknie.

Do granicy Węgier pociąg jechał w miarę szybko. Z początku naprzeciwko mnie siedziało dwoje dwudziestokilkuletnich Francuzów, jednak na stacji granicznej Kelebia zatrzymała ich węgierska straż graniczna. Przypuszczam, że nie mieli odpowiednich dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy. Do krajów byłej Jugosławii (za wyjątkiem Kosowa) wjechać można na podstawie Dowodu Osobistego, czy też jego odpowiednika w innych krajach UE. Wyglądało na to, że podróżnicy z kraju nad Loarą próbowali przekroczyć granice węgiersko – serbską na podstawie jakiegoś innego dokumentu (prawo jazdy ?, karta ISIC?). Dodam przy tej okazji, że zarówno na terytorium Serbii jak i Macedonii istnieje obowiązek meldunku. Przyjeżdżający obcokrajowiec musi zameldować się w miejscu pobytu, gdzie otrzymuję dokument potwierdzający dokonanie tej formalności. W Serbii nazywa się on „Bijela Karta”. Obowiązek jej wydania mają hotele, hostele i inne miejsca noclegowe. Tak samo jest w Macedonii. W przypadku braku meldunku u obcokrajowca, grozi mu grzywna. Kontrole zdarzają się jednak bardzo sporadycznie. Nikt nie pytał mnie o Białą Kartę przy wyjeździe ani z Macedonii ani z Serbii. Obowiązek meldunku jest zapewne pozostałością po czasach komunistycznej Jugosławii, z resztą podobnych formalności należy dopełnić w niektórych krajach byłego ZSRR. 

Bijela karta

Odcinek graniczny z węgierskiej Kelebi do Suboticy - stolicy serbskiej Wojwodiny przejechałem w przedziale sam. Serbska kontrola graniczna przebiegła bez problemów i po około 30 minutach postoju w Suboticy pociąg ruszył w głąb Serbii z nowymi pasażerami.

Ze względu na zły stan jednotorowej linii z Suboticy do Nowego Sadu (Novi Sad, Нови Сад) pociąg jechał bardzo wolno. Dalej było już trochę lepiej, jednak dojeżdżając do samego Belgradu, pociąg „zaliczył” prawie dwugodzinne opóźnienie. Przy tej okazji od razu muszę zaznaczyć, iż tego typu opóźnienia to swoista norma na Kolejach Serbskich, tak więc przy podróżach do Serbii, warto wziąć ten fakt pod uwagę.
 Bilet Budapeszt - Belgrad na pociąg EC273 "Avala". Oferta "Beograd Special"
 Rozkład jazdy EC273 "Avala"
Tablica kierunkowa na drzwiach wagonu pociągu EC173 "Avala".
Korytarz wagonu 2 klasy "Bmz" Kolei Czeskich (České dráhy)...
...i przedział w którym jechałem do samego Belgradu.
Tablica na budynku granicznej stacji w Suboticy.

Belgrad (Beograd, Београд)

Do Belgradu dojechałem późnym wieczorem i od razu się zgubiłem. Nocleg zarezerwowany miałem w hostelu Sky10, na ulicy Majora Ilica. Przed wyjazdem nie zaopatrzyłem się jednak w plan miasta i nie za bardzo wiedziałem jak tam dotrzeć. Nawiasem mówiąc, poza księgarniami podróżniczymi nie dało się go w Warszawie nigdzie kupić. W sklepach znanej sieci zajmującej się dystrybucją prasy i książek również nie było planu Belgradu. Wyjazd organizowałem w sporym pośpiechu i nie miałem za bardzo czasu odwiedzić wielu sklepów z mapami. Przejrzawszy przed wyjazdem Google Maps i zapamiętawszy trasę z dworca do hostelu, przez około godzinę błądziłem po centrum Belgradu, na próżno łudząc się, ze trafię „na czuja”. Po daremnych poszukiwaniach postanowiłem wrócić na dworzec i w kiosku kupić najtańszy dostępny plan miasta. Pora była już późna i sytuacja wydawała mi się beznadziejna, zważywszy dodatkowo na fakt, że byłem już dość zmęczony. Dotarłem w końcu na ulicę Majora Ilica, pod wynotowany adres jednak na miejscu okazało się, że… nie ma tam hostelu. Na szczęście za chwile zadzwonił do mnie właściciel – Grek o imieniu Kostas z pytaniem czy w ogóle się pojawię i wyjaśnił mi, że hostel został przeniesiony na ulicę Svetogorską. Zajęty intensywną pracą przed wyjazdem zapomniałem, że otrzymałem od niego maila informującego o zmianie lokalizacji Sky 10.  Kostas na wiadomość, że jestem pod starym adresem przyszedł po mnie i zaprowadził w nowe miejsce. To się nazywa dbałość o gościa. :)

Hostel to duży lokal mieszkalny z salonem i kilkoma pokojami, w których znajdują się dormitoria a także pokój jednoosobowy. Do dyspozycji gości jest też w pełni wyposażona kuchnia, duża łazienka z wanną i oddzielne WC. Na miejscu można też skorzystać z Internetu. Sam gospodarz – Kostas to miły człowiek, który troszczy się o gości dając wskazówki co można zwiedzić w Belgradzie. Naprawdę mogę polecić każdemu to miejsce.

Następny dzień to zwiedzanie Belgradu. Chcę od razu zaznaczyć, że oczywiście nie sposób jest zwiedzić całego miasta w cztery dni, a właśnie tyle czasu chciałem poświecić na zwiedzanie stolicy Serbii. Postanowiłem odwiedzić bardzo okrojony „zestaw obowiązkowy”, czyli Twierdzę Kalemegdan, ulicę Kneza Mihaila (księcia Michała III Obrenovicia) - główny deptak miasta, ulicę Skadarlija a także położony na drugim brzegu Sawy Zemun. Nie starczyło niestety czasu, na odwiedzenie kilku muzeów m.in. Muzeum Nikoli Tesli oraz Muzeum Lotnictwa znajdującego się obok portu lotniczego.

Kalemegdan (Калемегдан) to położone w sercu Belgradu XVII-wieczne fortyfikacje, choć twierdza, stała w tym miejscu już w czasach Celtów. Na ich terenie znajduje się obecnie rozległy park, a pod murami usytuowane jest Muzeum Wojenne (Vojni Muzej, Војни музеј). Wzgórze na którym stoi budowla, ma wysokość 125 m n.p.m. Z murów zobaczyć można panoramę ujścia Sawy do Dunaju. Główne części składowe Kalemegdanu to górna i dolna twierdza oraz wieża zegarowa. Na wzgórzu zobaczyć można również stworzony przez Ivana Meštrovica, Pomnik Posłańca Zwycięstwa (Pobiednik, Победник). Monument upamiętnia żołnierzy poległych podczas I wojny światowej. Przed wejściem na teren twierdzy stoi Pomnik Wdzięczności Francji (Споменик захвалности Француској). Został on stworzony przez rzeźbiarza Ivana Meštrovića jako znak przyjaźni, pomocy wzajemnej i współpracy między Serbią i Francją podczas I wojny światowej. Na wysokim cokole, znajduje się rzeźba wykonana z brązu, która przedstawia kobietę trzymająca miecz. Symbolizuje ona Francję, spieszącą na pomoc Serbii. Pomnik odsłonięto 11 Listopada 1930 roku. Po rozpoczęciu nalotów NATO na Serbię 26 marca 1999 r,, w których uczestniczyła również Francja (uważana przez Serbów jako kraj przyjazny i sojusznik), pomnik został pokryty czarną tkaniną. Umieszczono także napis: „Na wieczną chwałę Francji, która już nie istnieje.”

Po odwiedzeniu Kalemegdanu, obszedłem centrum Belgradu. Architektura miasta jest bardzo charakterystyczna - duże, monumentalne domy sąsiadują ze starymi niskimi, czasami zniszczonymi lub zaniedbanymi budynkami. Chodząc po stolicy Serbii odnieść można wrażenie, że czas zatrzymał się tutaj w latach 90-tych XX wieku. Nie odczułem tego jednak, jako czegoś negatywnego, wręcz przeciwnie. Jest tutaj co prawda wiele zniszczonych domów, ulice i chodniki wymagają remontów, jednak ma to swój urok. Nie dotarły tu wielkie sieci handlowe (przynajmniej nie na taką skalę jak w krajach UE), tak więc w podstawowe produkty można zaopatrzyć się w lokalnych sklepach, lub lokalnych sieciach sklepów.

Centralnym punktem Belgradu jest Plac Republiki (Трг републике), na którym stoi pomnik księcia Michała III Obrenovicia, wyzwoliciela Serbii spod panowania tureckiego. Za pomnikiem znajduje się Teatr Narodowy. Z Placu Republiki do twierdzy Kalemegdan dojść można, wspominaną już wcześniej ulicą Kneza Mihaila. Niedaleko placu znajduje się również ulica Terazije (Теразије), przy której stoi zbudowany w 1906 roku hotel „Moskwa”. Ciekawym obiektem architektonicznym jest monumentalny gmach Zgromadzenia Narodowego Republiki Serbii przy Placu Nikole Pašića (Трг Николе Пашића). Bezpośrednio od placu odchodzi Bulwar Króla Aleksandra (Bulevar kralja Aleksandra, Булевар краља Александра) – reprezentacyjna aleja miasta. Będąc w Belgradzie nie sposób nie zobaczyć jednej z największych świątyń prawosławnych świata – cerkwi św. Sawy. Stoi on na wzgórzu, na końcu ulicy św Sawy. 

Po całodziennym zwiedzaniu miasta, udawałem się zazwyczaj na dworzec aby wykonać trochę zdjęć kolejowych. Tak jak pisałem na wstępie w planach miałem wyjazd do Czarnogóry jednak okazało się, ze na jedyny nocny pociąg do Baru nie ma już miejsc do leżenia ani nawet sypialnych. Zastanawiałem się, czy nie jechać 2 lub 1 klasą, jednak obserwując odjazd tego pociągu dwa dni pod rząd, zauważyłem, że również tam nie ma wolnych miejsc. Perspektywa nocnej jazdy na korytarzu nie była zbyt zachęcająca. Planując wyjazd zakładałem, ze trasę Belgrad – Bar przejadę pociągiem dziennym, ze względu na to, że biegnie ona bardzo malowniczo wśród gór. Został on zawieszony z powodu remontu linii po powodzi, która nawiedziła Serbię wiosną tego roku. Jedyne kolejowe połączenie z Czarnogórą to prowadzący wagony bezpośrednie z Novego Sadu, nocny pociąg Belgrad – Bar, jadący drogą okrężną przez Kragujevac, zamiast przez Valjevo. W sezonie letnim kursuje również Autokuszetka, dostępna jednak tylko dla pasażerów z samochodami. Podjąłem więc decyzję, aby pojechać dziennym pociągiem do Skopje. 

Ze względu na dużą ilość zdjęć z Belgradu, rozdzieliłem je na trzy posty.

Belgrad. Plac Republiki (Трг републике).
 Pomnik księcia Michała III Obrenovicia. Z tyłu Teatr Narodowy.
Zegar na Placu Republiki...
...i fontanna.
Plac Republiki. Dom w którym mieści się Centrum kultury Belgradu (Kulturni centar Beograda Kултурни центар Београда).
Ulica Francuska (Француска) i Dom Armii (Дом Војске).
Autobus Solaris Urbino 18 GSP wyprodukowany w fabryce koncernu w Bolechowie k. Poznania.
Pomnik Branisława Nuszyna - serbskiego pisarza i dramaturga żyjącego w latach 1864 - 1938.
Ulica Kneza Mihaila. Główny deptak miasta.
 Akademski plato (Академски плато).
Dom na rogu Kneza Mihaila i Vuka Karadžića (Вукa Караџићa).
Dom na rogu Kneza Mihaila i 1300 Kaplara (1300 Каплара).
 Ulica Kneza Mihaila. W oddali ulica Paryska i park obok twierdzy Kalemegdan.
Ulica Paryska (Париска).
 Ulica Paryska. Tramwaj Tatra CKD KT4YU.
Fontanna w parku obok twierdzy Kalemegdan.
W parku znajduje się wiele popiersi znanych postaci. Oto jedno z nich - Stevan Raičković - serbski poeta i wykładowca, żyjący w latach 1928 - 2007.
Pomnik Wdzięczności Francji (Споменик захвалности Француској). Odsłonięty 11.11.1930 roku.

 Twierdza Kalemegdan (Калемегданска тврђава).

Południowo - zachodnie skrzydło twierdzy.
Brama Jerzego Czarnego Karadorde. Zbudowana w latach 1750 - 1760.
Fosę i przedpole twierdzy zaadaptowano na tereny rekreacyjne.
Wewnętrzna brama stambulska. Zbudowana około roku 1750.
Brama południowo - wschodnia z wieżą zegarową. Jest to ostatnia, najgłębsza brama wejściowa na teren samej twierdzy. Prowadzi niej most zwodzony od bramy Stambulskiej.
Działo forteczne.
Muzeum belgradzkiej twierdzy.

 
Makieta Kamelegdanu wykonana z brązu.
Widok z twierdzy na ujście rzeki Sawa do Dunaju.
W oddali widoczny Zemun...
...i jego naddunajska starówka (Donji Grad, Доњи Град). Najwyższa widoczna budowla to wieża Gardoš (wieża milenijna).
Pobednik (Победник). Zbudowany w 1928 roku pomnik symbolizuje zwycięstwo Serbii nad Imperium Ottomańskim oraz Austro - Węgrami, podczas Wojen Bałkańskich i I Wojny Światowej.
Park u stóp zachodniej części Kamelegdanu.
Budynek Instytutu Ochrony Pomników Kultury.
Bunkry na terenie twierdzy.
Krypta Silahdara Damata Ali Pashy (Damad Ali Pasha Turbe), żyjącego w latach 1667 - 1716, ottomańskiego generała, noszacego tytuł Wielkiego Wezyra.
Stragany na terenie Kamelegdanu.
Pomnik Stefana IV Lazarevića (Стефан Лазаревић), żyjącego w latach ok. 1377 - 1427 władcy serbskiego.

Muzeum Wojenne (Vojni Muzej, Војни музеј). Eksponaty pochodzą głównie z czasów I wojny światowej. Oprócz ekspozycji plenerowej obejrzeć można również zbiory zgromadzone w salach wystawowych.
Haubica Škoda 305 mm Model 1911.
Amerykański czołg lekki Stuart M3A1.
Włoski czołg średni M13/40.
Haubica 150 mm Model 31 Bofors oraz działo Schneider 105/28 Model 13.
Wyrzutnia torped 45 cm. Model 1936.
Urządzenie do niszczenia torów. Wersja wąskotorowa ze sprzęgiem orczykowym.
Galeria Muzeum Historii Naturalnej.
Zewnętrzna Wschodnia Brama Stambulska.

W następnej części Belgrad (ciąg dalszy).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz