wtorek, 7 marca 2017

Słowacja. Maj 2016. Część 5. Żylina - Koszyce.

Żylina - Koszyce. 

Kolejnego dnia Maciek wracał do Warszawy a ja kontynuowałem swoją wyprawę. Ryhlik z Bratysławy do Koszyc przyjechał planowo. Frekwencja w pociągu była dosyć spora, jednak po drodze pasażerowie stopniowo wysiadali w Rużomberku (Ružomberok), Popradzie (Poprad-Tatry), Spiskiej Nowej Wsi (Spišská Nová Ves). Za Margecanami (Margecany) jechałem w przedziale już tylko z jedną pasażerką. Po dojeździe do Koszyc (Košice) trzeba było oczywiście znaleźć nocleg. Pierwszy adres to kolejarska ubytovnia ŽSR (Turistická ubytovňa ŽSR, Železničná ubytovňa Košice) na ulicy Bajzovej (Bajzova), tuż za dworcem autobusowym. Mimo bliskiej odległości dotarcie tam okazało się problemem, gdyż idąc na skrót przez plac autobusowy nie spodziewałem się, że jest on ogrodzony. Nie było innego wyjścia, jak przejść naokoło. Na miejscu okazało się, że nie ma wolnych miejsc, tak przynajmniej twierdziła pani w recepcji. Kolejny adres to "Ubytovňa Mestský Park", która jak sama nazwa wskazuje, znajduje się na terenie Miejskiego Parku. Tutaj również nie znalazłem noclegu. Administrator trochę zdziwił się, że nie było wolnych miejsc w odwiedzonej wcześniej ubytovni kolejarskiej, która mieści się w dość dużym budynku. Pomyślałem sobie, że w przypadku gdy noclegu szuka turysta recepcjoniści czasami po prostu „ściemniają”, że nie ma wolnych pokoi. Być może bardziej opłaca im się ich wynajem pracownikom, którzy mieszkają całymi tygodniami wyjeżdżając do domu tylko na weekendy. Reasumując, przed wyjazdem nawet do Czech, czy na Słowację, nawet poza sezonem warto rezerwować noclegi. Na miejscu mogą być trudności z ich znalezieniem o czym przekonaliśmy się już w Popradzie.

Miejsce do spania udało się w końcu znaleźć w hostelu „Košice” na ulicy Jesenského, tuż za parkiem. Pobyt nie był niestety zbyt tani, gdyż kosztował 14 Euro za dobę w pokoju czteroosobowym. Hostel był jednak opustoszały i pierwsze dwie noce przespałem w dormitorium sam. Na korytarzu, dostępny był czajnik, co było dla mnie bardzo ważne, gdyż generalnie bez herbaty nie wyrabiam bez względu na porę roku i dnia. Po zameldowaniu się, jeszcze w dniu przyjazdu zrobiłem sobie krótki spacer po Starówce. Późnym popołudniem w końcu wyszło słońce, które było swego rodzaju „rarytasem” podczas całego wyjazdu

 

Bilet 2 klasy na pociąg Żylina - Koszyce.
Przedział wagonu 2 klasy "Bmeer. Pociąg pospieszny "RWE" relacji Bratislava hlavná stanica - Košice. Przewoźnik ŽSR (Železničná spoločnosť ).
Korytarz wagonu.
Tablica kierunkowa w drzwiach wagonu.
Tatry Wysokie widziane z okna pociągu na odcinku Liptovský Mikuláš - Štrba.
Ponownie budynek dworca stacji Štrba.
Wagon 2 klasy "Bmeer". Pociąg pospieszny "RWE" relacji Bratislava hlavná stanica - Košice po przyjeździe do stacji docelowej. Przewoźnik ŽSR (Železničná spoločnosť ).
Jeden z peronów stacji Košice. Tory 5 i 3A.
Lokomotywa elektryczna 361 122-5, elektryczny zespół trakcyjny 460 046-6 i "motorak" 813 028-2 przy peronie koszyckiej stacji.
Późnopopołudniowy krótki spacer po Koszycach. Ulica Młyńska (Mlynská).
Ulica Młyńska (Mlynská). Neoklasycystyczny kościół ewangelicki. Zbudowany został w roku 1816 według projektu Györgya Kitzlinga, nadwornego architekta z Wiednia.
Ulica Garncarska (Hrnčiarska).
Ulica Garncarska (Hrnčiarska). W oddali widoczny kościół kalwinistyczny.

Róg ulic Štefánikovej (Štefánikova) i Młyńskiej (Mlynská). Pałac Jakaba (Jakabov Palác).
 
W następnej części: Koszyce.