czwartek, 11 lipca 2019

Serbia, Czarnogóra. Sierpień 2018. Część 1. Warszawa – Budapeszt.

Od ostatniego postu minął ponad rok. Ta dosyć długa przerwa w publikacjach spowodowana była głównie brakiem czasu z powodu pracy i różnych zajęć. Przez ostatnie dwa lata nie podróżowałem również zbyt wiele, co sprawiło, że za bardzo nie było o czym pisać. W lipcu 2017 roku odbyłem krótką wycieczkę do Lwowa i na ukraińskie Zakarpacie, natomiast w tegoroczną Majówkę wybrałem się na kolejowo - turystyczne "kółeczko" na Ukrainę i Słowację. Opisu tych dwóch wyjazdów na blogu jednak nie będzie. Na temat Zakarpacia planuję napisanie w przyszłości osobnego artykułu, natomiast tegoroczny wyjazd majówkowy został zrelacjonowany filmem, który zamieszczę na swoim kanale YouTube (film na razie nie zamieszczony z powodu awarii komputera). Póki co zapraszam do przeczytania pierwszej części relacji z ubiegłorocznej wyprawy do Serbii i Czarnogóry. Chcę przy tej okazji zaznaczyć, ze niektóre odwiedzane miejsca, kadry i opisy mogą być zbieżne z tymi, które zamieściłem w relacji z roku 2015. W każdym razie życzę miłego czytania! :)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czarnogórę odwiedziłem po raz pierwszy w Lipcu 2015 roku i szczerze mówiąc wydaje mi się jakby było to całkiem niedawno. Za każdym razem gdy wraca się do miejsc, które odwiedziło się już wcześniej, ogarnia człowieka pewien rodzaj nostalgii i wspomnień. Jest to dla mnie osobiście bardziej odczuwalne, jeśli odwiedzany kraj, region lub miasto położone są dość daleko od domu, a podróż do nich wymaga trochę przygotowań. W podróż wybraliśmy się wspólnie z przyjaciółmi Gosią i Michałem. Plan wyprawy ustaliliśmy wcześniej, rezerwując również zawczasu noclegi. Poza Serbią i Czarnogórą, z początku mieliśmy w planach również krótką wizytę w chorwackim Dubrowniku oraz ewentualny wypad do Albanii. W trakcie pobytu zrezygnowaliśmy jednak z tych zamiarów, głównie ze względu na brak czasu i chęć odpoczynku.

Podróż Warszawa – Budapeszt

W podróż z Warszawy do Budapesztu wybraliśmy się nocnym pociągiem IC/EN „Chopin”/”Metropol”, korzystając z oferty Spar Night w cenie 24 Euro (105 zl). Od rozkładu jazdy 2017/2018 jego trasa na terenie Polski została zmieniona - pociąg nie jedzie już przez Katowice lecz przez Kraków oraz Brzeszcze Jawiszowice i Oświęcim. Wydłuża czas przejazdu o około dwie godziny co jest dosyć uciążliwe jeśli podróżuje się 2 klasą. Rozformowywanie składu, odczepianie i doczepianie wagonów bezpośrednich do Wiednia i Pragi następuje tak jak dotychczas podczas 40 minutowego, nocnego postoju w Bohuminie. Frekwencja w naszym pociągu była dość duża, a w naszym przedziale na całej długości trasy prawie wszystkie miejsca były zajęte.

Bilet Warszawa Centralna - Budapeszt Keleti na pociąg IC 407 „Chopin”/EN 477 „Metropol”.

Dworzec Budapest Keleti (Budapest Keleti pályaudvar). Zdjęcie zrobione zaraz po naszym porannym przyjeździe.

Budapeszt

Dworzec Keleti w Budapeszcie (Budapest-Keleti pályaudvar) powitał nas słoneczna pogodą. Zaraz po wyjściu z pociągu zrobiliśmy sobie kilka zdjęć i kupiliśmy w kasie bilety na dalszą podróż. Linią metra M2 dojechaliśmy na dworzec Deli (Budapest-Déli pályaudvar), obok którego zarezerwowany mieliśmy nocleg. Do czasu zakwaterowania zostało nam jednak jeszcze kilka godzin, w związku z czym postanowiliśmy zostawić nasze bagaże w skrytce na dworcu i pójść zwiedzać miasto. Skierowaliśmy się w kierunku Dunaju, poszukując jednocześnie miejsca, gdzie można coś w miarę niedrogo zjeść. Ze względu na to, że była niedziela trudno było znaleźć jakikolwiek otwarty lokal, zwłaszcza w porze porannej. Po drodze minęliśmy Plac Sella Kalmana (Széll Kálmán tér), jednak poza KFC i Mc Donaldem nie było tutaj żadnego lokalu gastronomicznego. W pobliskim barze z kebabami akurat nie mieli falafeli, tak więc póki co musieliśmy zadowolić się bułkami i humusem ze SPARa.

Kontynuując spacer dotarliśmy do nadrzecznego bulwaru Angelo Rotty (Angelo Rotta rkp.). Od strony Budy, gdzie się znajdowaliśmy podziwiać można panoramę peszteńskiego nabrzeża, którego głównym elementem jest gmach Parlamentu. Najlepszą porą na fotografowanie wschodniej części brzegu Dunaju jest oczywiście popołudnie, ze względu na położenie Słońca. Idąc wzdłuż nabrzeża w kierunku północnym doszliśmy do mostu Małgorzaty łączącego obydwie części miasta z położoną na środku rzeki wyspę św. Małgorzaty. Co roku w Sierpniu odbywa się na niej festiwal muzyczny Margit Sziget Festival. Nasza wizyta w stolicy Węgier przypadła akurat na czas trwania festiwalu, tak więc całe miasto pełne było grup młodzieży z papierowymi opaskami na rękach.

Po przejściu przez most na drugą stronę i spacerze po alei Świętego Stefana (Szent István krt) trafiliśmy na lokal gastronomiczny, który przypominał trochę duży bar mleczny. Falafele, które nam zaserwowano były zimne, jednak po całonocnej podróży jakikolwiek posiłek był dla nas zbawienny i nawet nie wybrzydzaliśmy. Okazało się z resztą, że zimne posiłki są na Węgrzech czymś normalnym, w związku z czym tym bardziej nie było powodów do narzekania ;) Po długo oczekiwanym posiłku kontynuowaliśmy zwiedzanie miasta. Idąc wzdłuż peszteńskiego nabrzeża po bulwarze Józsefa Antalla (Antall József rkp) doszliśmy pod gmach Parlamentu (Országház). Jego budowa rozpoczęła się w roku 1885 a zakończyła w 1904, natomiast pierwsze posiedzenie w jego wnętrzach miało miejsce już w roku 1896 z okazji 1000-lecia państwa węgierskiego. Obecnie budynek jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów Budapesztu i stanowi jedną z wizytówek miasta. Jego frontowa fasada skierowana jest w stronę Dunaju, lecz główne wejście znajduje się od strony placu Lajosa Kossutha (Kossuth Lajos tér).

Kierując się wzdłuż nabrzeża dalej na południe doszliśmy do Butów na Brzegu Dunaju (Cipők a Duna-parton). Jest to pomnik Ofiar Holokaustu, który zaprojektowany został przez artystę-rzeźbiarza Gyulę Pauera, według pomysłu reżysera filmowego Cana Togaya. Kolejny punkt naszej wędrówki to zbudowany w latach 1839 – 1849 most Łańcuchowy, przez który przeszliśmy z powrotem do Budy. Po przekroczeniu mostu znaleźliśmy się na rondzie u zbiegu ulic Lánchíd, Fő i Alagút. Znajduje się tutaj wjazd do tunelu oraz dolna stacja kabinowej kolejki linowej (Budavári Sikló) prowadzącej na wzgórze zamkowe. Ze względu na to, że kolejka do kasy była dość długa i nie opłacało nam się stać w upale decydujemy się wejść na górę na piechotę. Marsz krętym chodnikiem zajął nam, trochę czasu i kosztował trochę wysiłku, jednak wspinaczka chodnikiem i ścieżką wśród drzew dobrze wpłynęła na naszą kondycję ;)

Początki Zamku Królewskiego w Budapeszcie (Budavári Palota, Vár) sięgają prawdopodobnie XIV wieku, kiedy na wzgórzu powstała pierwsza siedziba królewska. Prace nad rozbudową zostały zintensyfikowane na przełomie XIV i XV wieku, za czasów panowania Zygmunta Luksemburczyka. Nie zostały one jednak dokończone zgodnie z pierwotnymi założeniami. Kolejni panujący władcy skupiali się na dobudowywaniu małych fragmentów lub przekształcaniu istniejących elementów według aktualnie panujących stylów architektonicznych. Podczas panowania tureckiego stary zamek został kompletnie zniszczony w roku 1578, poprzez wybuch znajdującego się w jego murach arsenału. Nowa budowla została wzniesiona w XVI wieku, w stylu barokowym z inicjatywy Habsburgów - od roku 1791 była to oficjalna rezydencja dynastii. Kolejna rozbudowa miała miejsce w XIX wieku, w czasach panowania cesarza Franciszka Józefa. Obecny kształt zamku jest wynikiem odbudowy po II wojnie światowej. Z powodów ideologicznych uproszczono wtedy wiele elementów, niektórych części nie odbudowano lub celowo zniszczono. Obecnie na terenie zamku mieszczą się Muzeum Historyczne Budapesztu (Budapesti Történeti Múzeum), Biblioteka Narodowa, Węgierska Narodowa Galeria oraz kaplica.

Na wzgórzu zamkowym położona jest także starówka z urokliwymi uliczkami, murami obronnymi i tarasami widokowymi. W sąsiedztwie górnej stacji kolei linowej znajduje się Pałac Sándora (Sándor-palota) - budynek w którym mieszczą się biura władz lokalnych. Kierując się na północ ulicami Szent György i Tárnok doszliśmy do placu Trójcy Świętej (Szentháromság tér), przy którym stoi gotycko – neogotycki kościół Macieja (Mátyás templom). Obok świątyni usytuowana jest statua św. Stefana (Szent István szobra) oraz Baszta Rybacka (Halászbástya) – twierdza z wieżami z widokiem na miasto. Po północnej stronie wzgórza ciągnie się bastion Anjou (Anjou bástya) na którym wzdłuż murów obronnych wyeksponowano zabytkowe działa i armaty.

Wędrówka po Budapeszcie zajęła nam trochę czasu i w zasadzie moglibyśmy jeszcze trochę pozwiedzać, gdyby nie meczący upał i zbliżająca się pora zakwaterowania. Prosto ze wzgórza zamkowego zeszliśmy uliczkami i schodami na wschodnią stronę twierdzy, następnie przez park Vérmező dotarliśmy do dworca Déli, aby wyciągnąć ze skrytek nasze plecaki. Apartament „Eleven” mieści się w domu pod adresem Alkotás utca I/3, zaraz obok dworca. Sam budynek to wielka, pięciopiętrowa kamienica z podwórkiem – „studnią”, wewnątrz której na każdym piętrze są tarasy z których wchodzi się do mieszkań. Nasz apartament składał się z jednego, dużego pokoju z antresolą. Na poziomie dolnym umieszczony był aneks kuchenny a także sofa, stolik oraz łazienka z kabiną prysznicową. Na poziomie antresoli, na którą wchodziło się stromymi schodkami, umieszczone były łóżka. W obiekcie działało również Wi-fi do którego hasło otrzymaliśmy od administratorki. Warunkiem zakwaterowania oprócz opłaty za pobyt było wpłacenie kaucji w wysokości 200 Euro, którą zwrócono nam po wymeldowaniu. W mojej opinii miejsce jest ogólnie godne polecenia, tym bardziej, że usytuowane jest ono blisko wzgórza zamkowego oraz dworca z którego dojechać można w różne strony Węgier. Po zrobieniu kolejnych zakupów a potem kolacji, przyszedł czas na odpoczynek i sen, tym bardziej, że następnego dnia czekał nas kolejny etap podróży.

Zdjęcia z Budapesztu
Budynek przy Alkotás utca 7/b z neonem - reklamą firmy ubezpieczeniowej.
Zabytkowa skrzynka pocztowa na dworcu Budapest Déli (Budapest Déli pályaudvar).
Plac Sella Kalmana (Széll Kálmán tér).
Plac Sella Kalmana (Széll Kálmán tér). Pokrywa kanalizacyjna.
Plac Sella Kalmana (Széll Kálmán tér). Familia Neoton wiecznie żywa ;)
Pomnik obrońców Twierdzy Przemyśl (Przemyśl védőinek emlékműve) przy placu Gyoniego Gezy (Gyóni Géza) tér.
Dunaj. Widok z Mostu Małgorzaty Margit híd. Z prawej widoczny bulwaru Angelo Rotty (Angelo Rotta rkp.), z lewej gmach Parlamentu (Országház).
Neon na dachu budynku przy bulwarze Józefa Bema 54 (Bem rkp. 54).
Figura porucznika Columbo i jego psa na rogu Alei Świętego Stefana (Szent István krt.) i ulicy Maximiliana Falka (Falk Miksa utca).
Pomnik hrabiego Istvána Tisy (Tisza István emlékmű).
Wycieczkowy autobus - amfibia na Dunaju... 

...i wycieczkowy wodolot.
Most Małgorzaty Margit híd widoczny z bulwaru Józsefa Antalla (Antall József rkp).
Bulwar Józsefa Antalla (Antall József rkp). Widok na wzgórze zamkowe. 
Bulwar Józsefa Antalla (Antall József rkp). Gmach Parlamentu (Országház).
Plac Lajosa Kossutha (Kossuth Lajos tér). Pomnik Juliusza Andrássy (Gyula Andrássy emlékmű).
Bulwar Józsefa Antalla (Antall József rkp). Memoriał Buty na Brzegu Dunaju (Cipők a Duna-parton). 
Memoriał Buty na Brzegu Dunaju Tablica w języku angielskim...
...i hebrajskim.
Dunaj. Widok z Mostu Łańcuchowego (Széchenyi Lánchíd) w kierunku północnym.
Widok z Mostu Łańcuchowego (Széchenyi Lánchíd) na gmach Parlamentu (Országház).
Widok z Mostu Łańcuchowego (Széchenyi Lánchíd) na wzgórze zamkowe.
Most Łańcuchowy (Széchenyi Lánchíd) od strony Pesztu.
Most Łańcuchowy (Széchenyi Lánchíd) od strony Budy. 
Wjazd do tunelu pod wzgórzem na rogu ulic Lánchíd, Fő i Alagút.
Dolna stacja kabinowej kolejki linowej (Budavári Sikló) prowadzącej na wzgórze zamkowe.
Dawny średni herb Węgier namalowany na ścianie budapesztańskiej twierdzy.
Widok ze wzgórza zamkowego na gmach Parlamentu (Országház) i peszteński brzeg miasta.
Widok ze wzgórza zamkowego na Most Łańcuchowy (Széchenyi Lánchíd).
Górna stacja kabinowej kolejki linowej (Budavári Sikló) na wzgórzu zamkowym.
Pałac Sándora (Sándor-palota) na wzgórzu zamkowym.
Wzgórze zamkowe. Ulica Świętego Jerzego (Szent György utca).
Wzgórze zamkowe. Budynek klasztoru Karmelitów (Karmelita kolostor).
Widok z wzgórza zamkowego na fragment Budy. 
Wzgórze zamkowe. Dísz tér. Zabytkowa skrzynka na listy przy budynku poczty.
Wzgórze zamkowe. Dísz tér. Pomnik Honvedów (Honvéd-szobor)
Plac Trójcy Świętej (Szentháromság tér). Gotycko – neogotycki kościół Macieja (Mátyás templom). 
Wzgórze zamkowe. Baszta Rybacka (Halászbástya).

Uwaga: Kilka zdjęć z Budapesztu można obejrzeć również w relacjach z podróży do Bośni i Hercegowiny i Chorwacji w roku 2013 oraz do Serbii, Macedonii i Albanii w roku 2014.

W następnej części: Budapeszt - Belgrad.