poniedziałek, 14 stycznia 2013

Koleją nad Morze Żółte 2009. Cześć 7. Ulan Bator - Pekin.

Ułan Bator - Pekin

Nadszedł w końcu dzień wyjazdu z Mongolii do Chin. Ułan Bator pożegnało nas ulewnym deszczem. Szczerze mówiąc żegnałem to miejsce nie bez żalu, chciałbym jeszcze kiedyś tam wrócić. Odjazd pociągu był około 8 rano, na dworzec dotarliśmy brodząc w kałużach i przeskakując po wertepach. W przedziale jechała z nami para Mongołów. Kobieta rozmawiała trochę po rosyjsku, więc od czasu do czasu nawiązywaliśmy małą konwersację. W całym pociągu jechało też mnóstwo turystów z zachodu, tym razem jednak bardzo otwartych i od czasu do czasu również z nimi można było porozmawiać. Mieliśmy np. bardzo interesująca konwersację w wagonie restauracyjnym z emerytowanym małżeństwem z Kanady. Przemierzyli oni kontynent Koleją Transsyberyjska zaczynając podróż w Helsinkach. Opowiadali też o wrażeniach z wizyt w Polsce. Podróż koleją przez Mongolię dostarcza również wielu wrażeń. Zachwycają przede wszystkim piękne pustynno – stepowe krajobrazy widziane z okna pociągu. Pierwszy raz w życiu dane mi było zobaczyć linię kolejową biegnąca przez sam środek pustyni. Wzdłuż toru pobudowano płot, który uważany jest za najdłuższy w Mongolii. Utrudnia on migrację zwierząt jednak od czasu do czasu daje się zauważyć zbudowane pod torem przepusty. Pociąg zatrzymywał się bardzo rzadko. Jedna z miejscowości – Sain Szand znajdowała się dosłownie w środku pustyni. Po całodziennej jeździe dotarliśmy do stacji granicznej Dzamyn Ud. Również tutaj kontrola przebiegła bez problemów i po około 45 minutach postoju pociąg przekroczył granicę z Chinami mijając szpaler salutujących żołnierzy mongolskich.

 Okładka biletu i miejscówki Ułan Bator - Pekin. Wagon kupiejny.
Wagon Kolei Mongolskich, którym jechaliśmy był modernizowany w latach 90-tych w Niemczech w zakładach DWA (obecnie Bombardier) w Ammendorf.
Linia Kolei Transmongolskiej z Ułan Bator do chińskiej granicy przebiega przez obszary pustynne. Wzdłuż toru pobudowano płot, który uważany jest za najdłuższy w Mongolii. Utrudnia on migracje zwierząt jednak od czasu do czasu pod torem znajdują się pobudowane przepusty.
Pustynia Gobi widziana z okien pociągu
Wnętrze wagonu restauracyjnego kolei mongolskich. Na granicy został zastąpiony przez wagon chiński.
Dworzec stacji Sajn Szand (Сайн-Шанд) gdzieś w środku pustyni.
Na stacji Sajn-Szand.
Deklaracja zdrowotna wypełniana przy wyjeździe z Mongolii.

Chiny Ludowe witają

Chiny Ludowe przywitały nas w środku nocy dworcem w Erlian gdzie przez megafony puszczane są marsze oraz instrumentalne wersje arii operowych a także samby. Trochę to abstrakcyjne uczucie wjeżdżać na opustoszały dworzec przy dźwiękach "Figara". Oprócz tradycyjnej kontroli granicznej musieliśmy podpisać świstki, ze nie jesteśmy nosicielami AIDS, SARS i innych świństw, czyli sytuacja podobna do tej, która miała miejsce wcześniej przy wjeździe do Mongolii. Dodatkowo zmierzono nam temperaturę świecąc czoło jakimś czujnikiem przypominającym czerwoną lampkę. Po kontroli wtoczono cały skład na punkt przestawczy gdzie zmieniono nam wózki na rozstaw normalnotorowy, który jest w Chinach (w Mongolii tory są o szerokości takiej jak w byłym ZSRR). Po zmianie wózków ponownie wtoczono nas na stację gdzie w rytm dźwięków marsza udaliśmy się na zakupy do dworcowego marketu. Następnego dnia Chiny przywitały nas deszczową i duszną pogodą. W miarę jazdy w głąb kraju odnosiło się wrażenie, ze jest coraz bardziej parno, zupełnie jak przed burzą. Krajobraz za oknem stał się za to bardziej żywy od tego, który widzieliśmy wcześniej na Syberii i w Mongolii. Pojawiły się w nim pola kukurydziane i ryżowe a także w pewnym momencie góry, urwiska nad rzekami i skały. 

Chińska deklaracja celna.
 
Dworzec w Erlian (Erenhot, 二连浩特) nocą czyli Chiny Ludowe witają.
Przez głośniki puszczane były marsze, instrumentalne wersje arii operowych a także samba:)
Punkt przestawczy pociągów. W Mongolii rozstaw torów jest taki jak w byłym ZSRR (1520 mm), w Chinach taki jak w większości krajów świata (1435 mm)
Wymiana wózków z szerokotorowych na normalnotorowe.
Po wymianie wózków skład ponownie wtoczony został na stację Erlian, tym razem na torze normalnym. Przy peronie znajduje się splot torów normalnego i szerokiego.

W następnej części Pekin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz